PSYCHOLOGIA PORODU

PRZEJŚCIE – CZYLI KRYZYS 7 CENTYMETRA?

W Internecie, TV, opowieściach porodowych pojawia się hasło „kryzys 7cm”. Ale czym jest? Co przynosi?

Przejście jest to czas od momentu osiągnięcia 7 a 10 cm rozwarcia, czyli końcówka I okresu porodu. 

W tym momencie skurcze są często najdłuższe i najbardziej bolesne, a przerwy między nimi są najkrótsze. W rezultacie rodząca może odnieść wrażenie, że ból jest stały i nie ma mieć końca. Na skutek tego pojawić się może wyczerpanie, rezygnacja, chęć zatrzymania akcji porodu, czyli najprościej mówiąc „więcej nie zniosę, nie rodzę, wszystkim arrivederci, wychodzę” lub inna nieco mniej cenzuralna wersja 🙂 

A więc powiedzmy nazwanie tego etapu kryzysem całkiem tu pasuje.

ALE!

KRYZYSY W ŻYCIU TO DOBRE MOMENTY, KTÓRE AKTYWIZUJĄ NAS DO WYKONANIA SZCZEGÓLNEJ PRACY.

Twoje ciało i Ty podświadomie wiesz, że Dzidziuś niedługo przyjdzie na świat i potrzeba teraz Twojego maksymalnego skupienia i mobilizacji.

Jak to zrobić, żeby było inaczej niż na niektórych filmach, gdzie pokazują jak to kobieta zamienia się w demona?

Więc tak…

Wiele z Nas odczuwa przed tą sytuacją lęk przed:

– stratą poczucia kontroli,

– komplikacjami,

– utratą własnego życia i/lub dziecka.

Do głowy przychodzą różne scenariusze typu:

– boje się tego, że będę krzyczała,

– a co jeżeli będę przeklinać,

– co jeżeli nie powstrzymam swoich zwieraczy,

– a jak nie dam rady i z tego wysiłku zemdleje,

– co wtedy, gdy stanie się coś najgorszego,

– boję się, że stracę życie,

– boję się, że coś może stać się dziecku bo mogę tego nie wytrzymać itp.

Co zrobić, aby przygotować się do przejścia przez „przejście”?

1. Zapewnij sobie towarzysza dodającego, a przynajmniej nie odbierającego Ci energii.

Strach, łzy, złość, przytłoczenie to wszystko może się zdarzyć z powodu wysiłku, jaki z siebie wykrzesujesz w czasie porodu. Warto, aby powodem wspomnianych emocji, stanów, uczuć nie była osoba Ci towarzysząca. Musi to być taka osoba, która będzie dla Ciebie wsparciem przez cały czas trwania porodu, doda Ci energii, a nie taka, o którą będziesz się dodatkowo martwić czy stresować. To musi być osoba, której „jesteś pewna”.

2. Naucz się rozpoznawać napięcie w ciele.

Napinanie mięśni jest naturalną reakcją na stres i ból. Dzięki temu otrzymujesz sygnał, że coś się dzieje. Dobrze, gdy umiesz odczytać informację, gdzie konkretnie Twoje ciało jest zablokowane. Zeskanuj swoje ciało od głowy po czubki palców stóp i odszukaj, gdzie zazwyczaj napięcie się lokuje. Może to być szyja, barki, brzuch itd. Uwalnianie napięcia zawsze zaczyna się od świadomości. Zacznij od tego, aby wprawić w ruch napiętą część ciała. Takie ćwiczenia przed porodem są na wagę złota. Ćwicz szczególnie, gdy w czasie ciąży coś Cię boli lub jesteś zestresowana, ale najlepiej, jeżeli stanie się to codzienną rutynową czynnością. Podczas porodu będziesz wiedziała jak skutecznie uwalniać dane napięcie, żeby zmniejszyć ból i odczuwany stres.

3. Zaufanie swojemu ciału.

Spójrz, dotknij, poczuj co stworzyło TWOJE CIAŁO- nowe życie, nowego człowieka z krwi i kości. TWOJE CIAŁO ma możliwości, aby wydać go na świat. Pomogą Ci w tym m.in. hormony, krążące w Twoim ciele, każdy w odpowiednim momencie, w odpowiedniej ilości. Twoim zadaniem jest z nimi współpracować, aby wszystko odbyło się na TWOJĄ korzyść.

Gdy potrzebujesz wydawać z siebie dźwięki- zrób to,

Gdy potrzebujesz chodzić- zrób to,

Gdy potrzebujesz coś zjeść- zrób to, itd.

Gdy coś będzie nie tak na pewno będziesz to czuła i twoje ciało samo podpowie Ci co i jak poprawić.

Nie zagłuszaj głosu naturalnej mądrości.

Innym nie pozwól by go przekrzyczeli.

4. Przejście jako spotkanie z samą sobą.

Utrata kontroli zajdzie wtedy, gdy stracisz ze sobą kontakt. W porodzie dobrze jest, gdy „wyłączymy korę nową”, czyli wejdziemy w stan maksymalnego odprężenia, skupienia na odczuciach płynących z ciała, wsłuchamy się w to co nam podpowiada i będziemy podążać za nim.

W moim porodzie towarzyszył mi mąż. Umówiłam się z nim, że kiedy złapię go za rękę to znaczy, że doświadczam silnego skurczu i nie chce żeby w tym czasie do mnie mówił, żebym mogła skupić się wyłącznie na tym momencie.

5. Poskrom nawracające złe doświadczenia z przeszłości.

To co sprawiło Ci duży ból, doznane krzywdy z którymi żyjesz to potencjalne wyzwalacze negatywnych emocji w kolejnym porodzie. To jest bardzo potrzebne, żebyś przepracowała je, najlepiej ze specjalistą przed kolejnym porodem. Ważne, żeby osoby towarzyszące Ci w porodzie wiedziały o tym, że np. doświadczyłaś wcześniej trudnego porodu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *